Nasi uczniowie na Wydziale Biologii i Biotechnologii UMCS!

           Jesteśmy pewni, że dzień 27 lutego uczniowie ze szkół podstawowych w Cholewianej Górze i w Starym Narcie zapamiętają na długo.

To właśnie wtedy mieli oni okazję pojechać na wycieczkę do Lublina, by uczestniczyć w zajęciach prowadzonych przez pracowników Wydziału Biologii i Biotechnologii UMCS w jednej z pracowni Zakładu Biochemii. Ubrani w fartuchy laboratoryjne, niczym prawdziwi studenci, dzieci wykonywały szereg doświadczeń, dzięki czemu obsługa automatycznej pipety, praca pod dygestorium czy miareczkowanie to dla nich dzisiaj przysłowiowa bułka z masłem. W Zakładzie Botaniki i Mykologii posłuchali niezwykłych i pełnych pasji opowieści o porostach (na pewno teraz, podczas każdego spaceru, zerkają kątem oka czy na murze albo korze przydrożnego drzewa nie rośnie przypadkiem okazały chrobotek, czy mizerny złotorost).

Pan profesor Jerzy Rogalski osobiście oprowadził nas po Zakładzie Biochemii prezentując sprzęt badawczy, który czyni to miejsce jednym z najlepiej wyposażonych w Polsce. Na naszych uczniach szczególne wrażenie wywarł – wyglądający jak łazik księżycowy – fermentator wart milion złotych, ale także całe mnóstwo sterylizatorów, wirówek czy chromatografów.  Mamy nadzieję, że w niedalekiej przyszłości będą oni mogli wykorzystywać te urządzenia w swojej pracy badawczej, gdy podejmą już studia.

Godzinami moglibyśmy słuchać także opowieści przyrodniczych pana dra Jacka Chobotowa z Muzeum Zoologicznego UMCS, gdzie oglądaliśmy niezwykle bogate zbiory okazów naturalnych. Niestety, na wszystkie nie starczyło nam czasu.

Bardzo miłym zaskoczeniem było spotkanie z panią prodziekan Magdaleną Staszczak, która zaprosiła nas do sali rady wydziału, gdzie czekały na nas smaczne kanapki, chipsy i soczki. Podczas posiłku posłuchaliśmy o możliwości podjęciu studiów na wielu ciekawych kierunkach czy chociażby o wyjazdach dla studentów na stypendia do USA. Byliśmy pod ogromnym wrażeniem niezwykłej serdeczności i życzliwości wszystkich pracowników Wydziału BiB.

Po rozbudzeniu przyrodniczych pasji postanowiliśmy także zadbać o kondycję i poskakaliśmy sobie w parku trampolin. Poskakaliśmy, to mało powiedziane! Co tam się działo! Salta w przód, w tył, pojedyncze, podwójne… Momentami strach było patrzeć na sportowe popisy naszych uczniów. Na szczęście wszystko odbywało się pod czujnym okiem instruktorów.

           Po takich emocjach apetyt sprzyjał, więc posililiśmy się pizzą i wróciliśmy do domu. To był dzień pełen wrażeń!